2012-11-30

Po liftingu

     Był sobie zielony album na zdjęcia, leżał nieużywany przez kilka lat, aż w końcu postanowiłam jakoś go przerobić. Najpierw go rozkręciłam, bez problemu oczywiście, za to naprzeklinałam się przy skręcaniu, bo ciągle coś mi wypadało ze środka, a ja niestety nie należę do zbyt cierpliwych osób. Okleiłam całość papierem ILS, dodałam wycinanki z BSa, konika na biegunach oraz wstążkę. Po (niestety nie mam zdjęcia przed) liftingu album prezentuje się tak:






Dziękuję za uwagę :*

12 komentarzy:

  1. Słodki :) Ja raz przejechałam się na montowaniu ponownym rozmontowanego przeze mnie sprężynowego notesu i od tej pory nie podejmuje się takich robót ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. rewelacja!!! bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pewna, że zyskał na urodzie, bo wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. przesłodki jest:) ja mam taki rozkręcony album od kilku lat.. i nie mam dalej na niego pomysłu:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Super...te kupne albumy są nudne jak flaki z olejem a takie zliftowane wyjątkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny jest moje kolorki trafilaś w samo sedno hmmm tylko coś imię nie moje hahah :), ale co tam ;p i tak mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie wiem jak to zrobiłaś ale wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny - pięknie się prezentuje i zdecydowanie ładniejszy niż oryginał (chociaż go nie widziałam ale nie lubię zieleni) , a do cierpliwych to ja też nie należę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda przesłodko :).. Jak taki stary album :)

    OdpowiedzUsuń